czwartek, 24 maja 2012

tuż tuż

Jutro jedziemy do szpitala w wywołanie Julci z brzuszka bo jakoś jej nie spieszno :) 
Dzis robimy listę ostatnich zakupów, noi nastawiamy sie psychicznie na jutrzejszy dzień.
Już nie umiem się doczekać tej niespodzianki :)


Trzeba trzymać kciuki za jutrzejszy dzien :) Będzie dobrze :) Musi być dobrze